„Szepty” w Internecie.

Ostatnie wyniki badań mówią, że najlepszym i najbardziej wiarygodnym źródłem informacji bieżących w dzisiejszych czasach jest Internet (ok. 50%). Media tradycyjne powoli zostają w tyle. I w sumie nie ma się co dziwić. W sieci sami wybieramy to co i kiedy chcemy zobaczyć czy przeczytać. Możemy to zrobić w każdym momencie i w każdym miejscu jeśli posiadamy smartfona, a jeśli czyjś artykuł na jakimś portalu nam się nie podoba możemy znaleźć dziesiątki innych w tym temacie. Dostajemy wybór. To samo dotyczy innych treści. Gdy czujemy się chorzy, zanim pójdziemy do lekarza szukamy informacji o symptomach w sieci. Gdy chcemy coś kupić, skorzystać z usług danej firmy czy choćby wyjechać na wakacje szukamy opinii i komentarzy na forach. Właściwie okazuje się że Internet jest odpowiedzią na każde pytanie. Tylko czy na pewno?


Jak „wygrać” Internety?

Druga (zaraz po Google) najpopularniejsza wyszukiwarka na świecie, ponad miliard unikalnych użytkowników miesięcznie, którzy spędzają tam 6 miliardów godzin, dostępny w 56 krajach, w 61 językach, upload na poziomie 100h materiału na godzinę. YouTube czyli najpopularniejszy serwis wideo w Internecie. Każdy Internauta wie, że jeśli chce zobaczyć się jakiś filmik, teledysk czy choćby posłuchać jakiejkolwiek muzyki wystarczy wejść na YouTube i znaleźć dany materiał. Zresztą tak zasięg jak i potęgę portalu zna każdy. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że jest to również niezwykle przydatne narzędzie do promocji swojej marki jak i… zarabiania pieniędzy.


Trochę o relacjach na linii Klient – Sprzedawca.

O relacjach między klientem a sprzedawcą powstało już mnóstwo publikacji, żartów i historii. Moim pierwszym skojarzeniem gdy siadałem do pisania był legendarny już skecz angielskiej grupy Monty Python o martwej papudze:) Absurd całej tej sytuacji czasem bardzo łatwo odnaleźć w otaczającej nas rzeczywistości 🙂