4 triki na to aby klient Twojego sklepu chciał do Ciebie wracać.

Zapewne nie raz zastanawiałeś się przeglądając swój sklep internetowy co jeszcze mógłbyś poprawić lub zmienić aby Twój klient poczuł się w nim dobrze, a po zakupach zechciał do Ciebie wrócić. Bo to właśnie klient powracający a co za tym idzie – lojalny, jest najbardziej pożądanym klientem. To on będzie chciał zostawiać u Ciebie swoje pieniądze regularnie.

Poniżej przedstawiam kilka fajnych pomysłów na to co zrobić aby takich użytkowników mieć jak najwięcej.

W ocenach i komentarzach siła…

więc pozwól swoim klientom oceniać produkty lub sam sklep. Daj im możliwość skomentowania ich a w zamian podaruj np. rabat na kolejne zakupy. Do PrestaShop jest mnóstwo ciekawych modułów dodatkowych, które umożliwiają nagradzanie użytkowników za podobne akcje. Tylko pamiętaj aby o tym jasno informować na stronach sklepu, a także już po zakupach (koniecznie w mailu!).

Jest to też bardzo dobry sposób na zbudowanie sobie dobrej marki sklepu gdyż duża liczba ocenionych produktów może zachęcić do zakupów niezdecydowanych użytkowników.

Nie śpij! Reaguj!

Nic tak nie irytuje na zakupach jak opieszały sprzedawca, który cię ignoruje, albo w ogóle unika. Nieważne czy chodzi o zakupy stacjonarne czy online. Dlatego gdy pisze do Ciebie klient (w mailu, na Facebooku czy Live Czacie) nie każ mu zbyt długo czekać na odpowiedź. Już nawet automatyczna wiadomość w stylu – „Dzięki za kontakt, daj nam chwilkę na zapoznanie się z tematem(…)” jest lepsza niż cisza. Dotyczy to również załatwiania spraw i dalszej komunikacji. Jeśli coś trwa dłużej, staraj się utrzymywać kontakt z klientem, daj mu znać od czasu do czasu o postępie prac i nie milknij na tydzień. To nic nie kosztuje a pomaga utrzymać więź.

Panie X, Pani Y…

Personalizuj swoje wiadomości i staraj się unikać bardzo oficjalnych zwrotów. Pokaż, że jesteś człowiekiem a nie robotem. Wielokrotnie podczas moich korespondencji z potencjalnymi klientami mniej formalny tryb rozmowy pomagał w dojściu do porozumienia. Tak więc, bądź miły, uprzejmy i na luzie (oczywiście nie przesadzając). To nie sala sądowa, że trzeba trzymać się sztywnych ram etykiety.

Opisuj, tłumacz

Niestety wiele sklepów internetowych pod kątem informacyjnym nadal jest bardzo uboga. Już nie zliczę ile razy szukając na stronie jakiegoś sklepu informacji o dostawie, reklamacji czy innym ważnym aspekcie musiałem w końcu tam zadzwonić bo nigdzie nie znalazłem odpowiedzi na pytanie. A można uniknąć takich sytuacji i zniwelować niepotrzebne dzwonienie czy wiadomości. Wystarczy dobrze opisać najważniejsze kwestie, odpowiednio zaopatrzyć w odpowiedzi FAQ, mieć poprawny regulamin, w którym będą wymagane informacje. Często też zwykłe hasła tłumaczące w koszyku czy na karcie produktu potrafią wiele zdziałać. A jeśli prowadzisz bloga pamiętaj, że palące tematy możesz omawiać również tam.


Mariusz Korzeniecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *