Co piszczy w YouTube #10 – Akcje mające to „coś”.

Bez bicia muszę przyznać, że aby reklama mnie zainteresowała musi „coś” w sobie mieć. Te tajemnicze „coś” jest sprawą kluczową. Trochę jak w relacjach damsko-męskich. Jak tego nie ma to nie ma relacji 🙂 Ostatnimi czasy, akcje które w jakiś szczególny sposób mnie ruszają dotyczą zazwyczaj spraw ważnych. Spraw o których mówić warto i trzeba. W dzisiejszym odcinku „Co piszczy w YouTube” będzie właśnie o takich akcjach.

Czytaj książki.

Kiedy to w szkole podstawowej bardzo piękna Pani z biblioteki publicznej zaszczepiła we mnie miłość do książek (i przy okazji do niej) świat literacki stał się nieodłączną częścią mego świata. Dlatego wszelkie akcje takie jak ta poniżej popieram i popierał będę. 23.IV, Światowy Dzień Książki, Brazylia (mieszkańcy tego kraju czytają tylko 2 książki rocznie…czyli coś jak u nas). Świetna akcja polegająca na włożeniu biletu na przejazd metrem w rozdawane książki. Chcesz skorzystać z darmowej komunikacji miejskiej? Weź książkę. A jak już będziesz ją miał to może coś poczytasz. Wy byście nie wzięli? 🙂

Buty dla niepełnosprawnych.

Ta akcja mnie rozbiła. Ale tak doszczętnie. Nike zrobił coś, co przynajmniej wg mojej skromnej opinii było nie tylko genialnym, PR-owym posunięciem ale chyba przede wszystkim pokazaniem, że nawet tak duży koncern ma… serce? Wszystko za sprawą młodego, amerykańskiego chłopaka chorującego na mózgowe porażenie dziecięce. Dla niezorientowanych choroba ta objawia się zaburzeniami ruchu i postawy spowodowane uszkodzeniami mózgu. Ten oto młodzieniec postanowił pokazać  jednemu z największych producentów odzieży i obuwia sportowego jak zakłada buty. Pokazał zwykłą, codzienną czynność, która dla osób takich jak on sprawia spore trudności. Zapytał potem ich czy nie mogliby stworzyć takich specjalnych, łatwiej zakładanych butów.

I Nike go posłuchało 🙂 Tak oto powstał model Nike FLYEASE.

Od kilkunastu lat sam jestem osobą niepełnosprawną (choć nie z takim schorzeniem jak bohater tej historii) więc dla mnie ta akcja jest czymś więcej. Jest to świadectwo tego, że czasem wystarczy głośno zwrócić uwagę na jakiś problem. Okazuje się bowiem, że ktoś kto mógłby pomóc w jego rozwiązaniu do tej pory nie zdawał sobie sprawy z jego istnienia 🙂

Wojna to nie gra.

Wojna, dzieci, śmierć – kombinacja tych słów nie powinna nigdy zaistnieć. Wiem, może trochę to naiwne ale są rzeczy które w normalnym świecie po prostu byłyby nie do pomyślenia. Kampanii społecznych na ten temat nie widziałem zbyt wielu. A już na pewno nie takich jak ta. Fajna realizacja, gra na emocjach a co ważne daje możliwość aby zadziałać w tym kierunku. Aby coś zmienić. Film w dość kontrowersyjny sposób przedstawia wojnę oczami dziecka. Uwaga – mocne!

Na końcu filmu możemy wejść na link udostępniony przez organizację War Child, który kieruje do petycji w sprawie zmian w działaniach humanitarnych ONZ. Zmian które mają na celu chronienie dzieci przed przeżyciami rodem z gier wojennych… Ja złożyłem swój podpis.


Mariusz Korzeniecki

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *