Co piszczy w YouTube #13 – Allegro, Coca-Cola i dużo błonnika.

Ładny piątek (przynajmniej w Warszawie) więc trzeba jakoś pozytywnie nakręcić się na weekend. A jak inaczej to zrobić w pracy jak nie na YouTube przeglądając ciekawe lub śmieszne filmiki. I tu pojawiam się ja z kolejną dawką niezwykłych produkcji.

Notabene amerykańscy naukowcy stwierdzili nawet, że oglądanie filmów z kotami w czasie pracy czy nauki pozwala odsunąć negatywne emocje i dać motywację do pracy. Cóż, o kotach nic dziś nie będzie ale i tak mam nadzieję że te kilkanaście minut które tu spędzicie nie będzie zmarnowane.

Allegro pełne emocji.

Zaczniemy od polskiego akcentu. Grupa Allegro – najpopularniejszy w Polsce serwis aukcyjny, właściciel dziesiątek różnych serwisów sprzedażowych, marka którą zna chyba każdy w Polsce. Pamiętam jak kilkanaście lat temu nieśmiało zaczęły pojawiać się jakieś reklamy w mediach. Nie było to porywające. A dziś? Szeroko zakrojone akcje które wyglądają naprawdę dobrze. Najnowszy spot kampanii „Czego szukasz” jest i zabawny i trochę łapie za serducho.

Prawda jest taka, że Allegro tymi reklamami nie musi już krzyczeć o ofertach. Z danych czerwcowych PBI/Gemius wynika że 14 mln użytkowników zrobiło tam ponad 1,85 mld odsłon. O obrotach nie chcę nawet wspominać bo pewnie pogubię się w zerach. Teraz została im zabawa. A to pozostawia naprawdę spore pole do popisu.

Nietypowe imiona z Coca-Colą.

Zapewne wielu z Was widziało plastikowe butelki czy puszki Coca-Coli z imionami i ksywkami (bo NA PEWNO nikt nie ma zdjęć z nimi w swoich galeriach na smartfonach:). W mojej opinii jest to jeden z najlepszych pomysłów w historii reklamy. Jednym posunięciem sprawiono że marka zagościła na milionach zdjęć publikowanych na Facebooku czy Instagramie. Bez jakiejkolwiek ingerencji i namawiania konsumentów. Selfie z butelką ze swoim imieniem miał chyba już każdy. I tak kampania która miała trwać raptem kilka miesięcy trwa w najlepsze już ponad dwa lata. Co ciekawe pojawiały się również protesty niezadowolonych osób których imion nie było na napojach. Swoistą odpowiedzią na te zarzuty jest najnowszy pomysł koncernu. Przedstawiono bowiem maszynę która „słysząc” wypowiedziane w jej kierunku imię drukowała je potem od razu na etykiecie. Prawda że genialne w swej prostocie? Kampania została skierowana głównie do państw latynoamerykańskich gdyż to w tamtym regionie jest bardzo dużo imion natywnych.

Spodziewaj się niespodziewanego.

Gdy zobaczyłem tę reklamę zdębiałem. Potem przez kilka minut się po prostu śmiałem. Na filmiku widzisz parę która jak wszystko wskazuje oczekuje potomstwa. Sęk w tym, że w stanie błogosławionym jest mężczyzna, a to czego oczekuje… Zresztą zobaczcie sami. Więcej nie jestem w stanie napisać.

Dla wyjaśnienia, jest to reklama produktów z błonnikiem pochodząca z kampanii Fiber One. Dodam tylko że w tle śpiewa nie kto inny jak Michael Bolton który napisał ten kawałek specjalnie do reklamy. No ale jak za całość odpowiada Saatchi & Saatchi to nie ma się co dziwić 🙂

Czekam jak zwykle na Wasze propozycje.


Mariusz Korzeniecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *