Jak „nie robić” stron www.

Jakiś czas temu pisałem o tym jak wygląda proces tworzenia stron www. Pokazałem tam jak to wszystko wygląda krok po kroku. Dziś chciałbym trochę nawiązać do tego tematu. Chodzi mianowicie już o samą pracę nad stroną, tak pod katem designerskim jak i programistycznym. Zgłaszają się do nas naprawdę różni Klienci. Jedni mają jakiś pomysł i chcą byśmy zrobili witrynę od zera. Wtedy normalnie wypełniany jest brief, są rozmowy i zaczynamy zadanie. Są jednak tez tacy którzy strony już mają ale z różnych względów chcą je zmienić. I muszę przyznać, że czasem wystarczy jeden rzut oka na nie by wiedzieć dlaczego potrzebna jest zmiana:) I to nawet nie chodzi o przestarzałą grafikę bo wiadomo, że 10 lat temu tworzyło się zupełnie inaczej. Ale są czasem na prawdę w miarę nowe strony które wprost rażą błędami w kodzie jak i typografii. Faktem jest że to nie zawsze jest wina twórcy, bo Klienci potrafią być różni. Wymagania z kosmosu i hasła „Klient ma zawsze rację” mogą sprawić że wyjdzie z tego tylko katastrofa. Choć osobiście uważam, że choćby nie wiem jak poronione pomysły otrzymał webmaster jego zadaniem jest to zrobić tak aby efekt końcowy był taki jak trzeba. Nawet jeśli trzeba by Klientowi dość sugestywnie wyjaśniać że niektórych rzeczy się po prostu nie robi 🙂

Na rynku jest obecnie wiele firm webmasterskich i freelancerów. Jedni są znakomici, inni średni a część zdecydowanie powinna popracować nad swoimi umiejętnościami. Nie chcę tu nikogo wytykać palcami bo każdy kiedyś zaczynał przygodę w swojej dziedzinie i starał się aby być w tym najlepszy. Wiązało się to m.in. z popełnianiem błędów i wyciąganiem z nich wniosków. I tu chciałbym właśnie  pokazać te najgorsze z nich.

Cel stworzenia strony WWW

Na początku, zanim stworzymy taką stronę musimy być świadomi że powinna ona spełniać podstawowe cele. Powinna pełnić rolę:

  • wizerunkową – strona www to przede wszystkim wizytówka Twojej działalności, czyli „jak Cię widzą tak Cie piszą”.
  • informacyjną – im więcej Klient będzie wiedział zanim się skontaktuje z Tobą tym łatwiej będzie Ci go przekonać do swoich usług i produktów.
  • sprzedażową – na koniec i tak liczy się sprzedaż, czyli jeśli jest to e-sklep to Klient musi móc w jak najprostszy sposób dokonać zakupów. Dodatkowo nieodzowna jest optymalizacja strony pod kątem SEO bo im wyżej jesteś w wynikach wyszukiwania Google tym łatwiej ludzie do Ciebie trafią

I to jest podstawa. Niestety właśnie w tych obszarach popełnia się najwięcej błędów.

Z pomysłem i głową

Takie główne błędy które mnie osobiście chyba rażą najbardziej to brak pomysłu na stronę oraz przerost formy nad treścią (i odwrotnie). I w obu przypadkach wszystko zaczyna się już na poziomie planowania.

  • Pomysł. Ten błąd jest zazwyczaj popełniany wspólnie przez zleceniodawcę i zleceniobiorcę, a  winny jest tu brak komunikacji. Klient przychodzi do firmy i mówi „chcę stronę dla mojej firmy”. Nie ma zupełnie pomysłu co tam powinno się znaleźć, czasu bym tym się zająć i odcina się zupełnie od całej sprawy. A wymogiem na tym etapie jest brief dotyczący zlecenia. Bez tego nie powinno się nawet siadać do pracy. Nikt nie czyta w myślach a zgadywanie czego by życzył sobie Klient jest zwykłym marnotrawieniem czasu i pieniędzy.
  • Przerost formy nad treścią. Tego chyba tłumaczyć za bardzo nie trzeba 🙂 To jak z tworzeniem jakiegokolwiek dzieła – jeśli popłyniesz za bardzo w którymkolwiek kierunku efekt może nie być satysfakcjonujący. Da się za dużo grafik i animacji flashowych to otrzymamy „festyniarski” kicz. Ograniczymy zupełnie elementy graficzne i zalejemy stronę suchym tekstem to będzie też źle. Równowaga, to słowo klucz tutaj.

Błędy programistyczne

Jeśli są takie to na pewno wpłyną na działanie strony i to jak jest będzie ona widoczna w wyszukiwarkach. Na chwilę obecną sporo firm na szczęście mocno się przykłada do swojej pracy i część z tych błędów występuje sporadycznie. Warto jednak wiedzieć na co zwrócić uwagę jeśli się jest tutaj stroną zamawiającą.

  • Brak zgodności ze standardami W3C. World Wide Web Consortium czyli W3C to organizacja, która zajmuje się ustanawianiem standardów pisania i przesyłu stron internetowych. Jeśli dzisiejsza strona nie spełnia tych standardów to właściwie nie powinna wisieć w Internecie. Chodzi tu przede wszystkim o języki znaczników, arkusze stylów, protokoły przesyłania czy choćby ocena zawartości stron. Standardy te ustala ok 400 firm, organizacji i agencji rządowych z całego świata.
  • Za ciężko. Strony które są przeładowane grafikami i animacjami ważą więcej KB i przez to za długo się ładują. Im strona jest lżejsza tym szybciej się będzie można po niej poruszać.
  • Przestarzałe skrypty. Technika tworzenia stron www idzie do przodu. Dlatego część skryptów (np. sIFR, Cufón, Typeface.js) wychodzi już z użycia. Zastępuje się je nowszymi, bardziej zaawansowanymi i przyjaznymi dla koderów. Dodam jeszcze, że niestety niektórych skryptów używa się jednak w nadmiarze, bez minimalizacji i kompresji plików (choćby arkuszy stylów CSS czy JavaScrypt).
  • Zgodność z przeglądarkami. Dobra strona www musi poprawnie wyświetlać się pod każdą przeglądarką. Nie powinno się pomijać żadnej z nich (jak choćby Internet Explorera, choć to trochę rozumiem bo z nią są zawsze największe problemy:). Nigdy nie wiadomo z której z nich użytkownik będzie korzystał, a każda przeglądarka ma inne wymagania i standardy.
  • Brak wersji mobilnej. O tym pisałem niedawno na blogu w artykule „Mobilna wersja www – warto?„.
  • Brak breadcrumbs. Tzw. „okruszki chleba” to zbudowana z linków informacja odnośnie aktualnego położenia użytkownika w strukturze serwisu. I o ile na zwykłych stronach-wizytówkach brak takiej informacji nie jest jakimś uchybieniem to na bardziej złożonych portalach czy e-sklepach gdzie jest  mnóstwo podstron, już tak.
  • Brak optymalizacji pod kątem SEO. O tym również już pisałem. SEO to w dzisiejszych czasach podstawa. Bez tego strona zniknie w wynikach wyszukiwarki.

Błędy webdesignerskie

Te błędy wpływają na bezpośredni odbiór użytkownika. Pamiętajmy, że strona to nasza wizytówka w sieci (wiem, wiem powtarzam się ale to bardzo istotne). Jeśli pierwsze wrażenie będzie złe (choćby ze względu na wygląd) to cytując bohatera jednej z moich ulubionych polskich komedii – „cały misterny plan w …” 🙂

  • Strona wejściowa. Głosy są podzielone czy jest ona potrzeba. Jedni uważają, że poprawia to wizerunek strony, a inni że jest zbędnym obciążenie dla niej. Zgadzam się z tą drugą opinią.
  • Brak formatowania tekstu. Chyba najgorsze co można zrobić z tekstem to wrzucić na stronę tonę tego, bez żadnej obróbki:) To nie książka – tekst wypełniony od krawędzi do krawędzi się nie sprawdzi. Internauta nie „czyta” stron www a je przegląda. Dlatego tekst musi być przejrzysty, ma mieć odpowiednie odstępy i czytelną czcionkę (tu bardzo ważny jest kontrast strony!). Tekst nie powinien być zbity, dobrze jeśli będzie podzielony paragrafami, wyjustowany i okraszony nagłówkami. Trzeba tez pamiętać aby być na każdej podstronie konsekwentnym i nie zmieniać stylu pisania.
  • Długość strony. Należy pamiętać aby strona nie była zbyt długa. Jeśli użytkownik będzie za dużo razy musiał scroll’ować myszką łatwo może się zniechęcić. A już Broń Boże nie pozwól żeby trzeba było stronę przewijać w poziomie 🙂
  • „Fajerwerki”. To jest to o czym pisałem wcześniej, czyli przerost formy nad treścią. Jeśli serwis będzie posiadał za dużo animacji flashowych, grafik czy migające napisy, zamiast zatrzymać oglądającego szybko go odstraszy. Całość powinna być stonowana i przyjemna dla oka.
  • Dźwięki. To jest coś czego ja osobiście wprost nie znoszę:) Choć wiem, że niektórym muzyczka grająca w tle odpowiada 🙂 Jeśli już Klient bardzo chce wstawić taki element muzyczny na stronę to należy pamiętać aby w dość widocznym miejscu dać odwiedzającemu możliwość wyłączenia tego.
  • Za dużo reklam. Jeśli zaatakujesz swojego potencjalnego Klienta nadmierną ilością banerków reklamowych, pop-upów czy innych promocji możesz bardzo szybko odnieść odwrotny skutek do zamierzonego. Już od dłuższego czasu takie formy reklamy uważane są za mocno inwazyjne.
  • Zła nawigacja i układ strony. To że praktycznie każda strona ma gdzieś górne, poziome menu i lewe albo prawe menu pionowe nie jest przypadkiem ani bezmyślnym kopiowaniem rozwiązań. Tak obecnie Internauci chcą aby strony wyglądały. Taką nawigację znają i przyzwyczaili się do niej. Jeśli przewrócisz wszystko do góry nogami szybko zniechęcisz użytkownika.
  • Zła kolorystyka. Wbrew pozorom odpowiedni dobór kolorów ma kolosalne znaczenie. Trzeba pamiętać aby odpowiednio dopasować paletę do tematyki witryny i branży. Wystarczy wyobrazić sobie stronę dziecięcą gdzie jest tylko czerń i czerwień lub stronę domu pogrzebowego gdzie po oczach bije jaskrawa kolorystyka:) Kolorów powinno być góra 3-5 (wraz z odcieniami) i muszą one tworzyć czytelną całość, współgrać z innymi elementami (np. logo). Warto w tym przypadku sprawdzać przykłady z konkurencji i pytać się znajomych o zdanie

To oczywiście moja/nasza subiektywna opinia. Rozumów wszystkich nie pozjadaliśmy, ale jakieś doświadczenie na tym polu już mamy 🙂 Jeśli znacie jeszcze jakieś błędy które można spotkać na stronach śmiało piszcie w komentarzach.


Mariusz Korzeniecki

O Autorze

3 odpowiedzi do “Jak „nie robić” stron www.”

    1. Wybacz, że dopiero dziś ale zmożyła mnie choroba.

      Na początku trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie co jest główną przyczyną że strona ładuje się wolno. Powodów może być wiele – od braku aktualizacji, przez słabą optymalizację plików graficznych, linkowanie (obciążanie łącza serwera) po mnogość uruchomionych wtyczek które obciążają skryptowo cały serwis a nie są niezbędne do działania strony. Wypadałoby więc spróbować popracować nad tymi rzeczami a dopiero potem szukać kolejnych wtyczek.

      Zresztą sama wtyczka „odchudzająca” może pomóc tylko doraźnie, bo jeżeli mamy do czynienia z w/w problemami temat szybko powróci.

      Pluginy które mogłyby pomóc to np. WP-Optimize, Hyper Cache czy Plugin Organizer.

      Dałeś w sumie ciekawy pomysł na wpis:) Myślę że warto temu tematowi przyjrzeć się bliżej i zlecić naszemu Antoniemu śledztwo 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *