Co piszczy w YouTube #10 – Akcje mające to „coś”.

Bez bicia muszę przyznać, że aby reklama mnie zainteresowała musi „coś” w sobie mieć. Te tajemnicze „coś” jest sprawą kluczową. Trochę jak w relacjach damsko-męskich. Jak tego nie ma to nie ma relacji 🙂 Ostatnimi czasy, akcje które w jakiś szczególny sposób mnie ruszają dotyczą zazwyczaj spraw ważnych. Spraw o których mówić warto i trzeba. W dzisiejszym odcinku „Co piszczy w YouTube” będzie właśnie o takich akcjach.


Co piszczy w YouTube #9 – Dzieci w reklamach.

Aby reklama zadziałał musi przykuć uwagę. To taka oczywista oczywistość. Pokaż kobiece piersi, piękne samochody i szybkie dziewczyny (czy jakoś tak), coś co zszokuje lub rozśmieszy do łez i sukces masz zagwarantowany. Dotyczy to również udziału dzieci w takich produkcjach (broń Boże w żadnej konfiguracji z powyższymi). Jeśli pokażesz słodkiego malucha, który robi śmieszne miny, zadasz śmieszne pytanie kilkulatkowi lub pokażesz go w zabawnej sytuacji możesz być pewny ze wyjdzie z tego coś fajne. I w tym odcinku chciałbym Wam pokazać kilka takich reklam, które wg mojej skromnej opinii wyszły naprawdę fajnie.


Co piszczy w YouTube #6.

Aby zrobić dobrą reklamę, taką która oprócz tego że będzie sprzedawać odniesie również sukces medialny (będzie się o niej mówiło, komentowało a wyświetlenia na YouTube będą rosły niczym nasz dług publiczny) potrzebny jest pomysł. Najlepiej prosty i genialny. Coś co przykuje uwagę, zaskoczy, rozśmieszy lub wzruszy. No chyba że olejemy to, pójdziemy po bandzie i zatrudnimy jakiegoś celebrytę lub artystę który samą swoją obecnością sprawi że dobry pomysł okaże się zbędny. I żeby było jasne – obie drogi są w porządku. To przecież odbiorcy reklamy determinują jej treść i przekaz. A ci jak wiemy są bardzo różnorodni. I dziś chciałbym pokazać Wam subiektywny wybór kilku reklam z udziałem artystów tworzących muzykę.


Co piszczy w YouTube #4

Tak się składa, że jestem wielkim fanem kina. Właściwie poza amerykańskimi komediami dla nastolatków oraz horrorami (no boję się – nic na to nie poradzę) oglądam wszystko co mi wpadnie w oko. Mistrzem dla mnie jest Wes Andersson, ale z niecierpliwością czekam również na letnie blockbustery komiksowe czy ekranizacje książkowe. Lubię się po prostu dobrze bawić w kinie. Bardzo często przy okazji emisji takich filmów, wielkie marki wykorzystują ich popularność by wypromować swoje produkty. Rzecz jasna w porozumieniu z wytwórniami filmowymi. I kilka takich ciekawych akcji chciałbym Wam dziś pokazać.


Luźny poniedziałek z YouTube #3.

Jako że piątek był podwójnie wyjątkowy (nie dość że był piątkiem to do tego jeszcze dniem wolnym od pracy) stwierdziłem, że dawkę ciekawych filmów z YouTube zaprezentuję Wam tym razem w poniedziałek. Większość z Was i tak była pewnie gdzieś w głuszy i wszelkie elektroniczne urządzenia trzymała z dala od siebie (jak ja). Więc na dobry początek tygodnia zapraszam na kolejny subiektywny przegląd. Dziś, trochę podobnie jak przy poprzednim wpisie, będzie o fajnych akcjach ambientowych.


Luźny piątek z YouTube

Pewnie nic odkrywczego nie napiszę ale mamy piątek. Zaczynamy weekend wiec większość z nas bardziej myśli o wieczornych planach niż wysyłaniu maili, rozmowach z klientami czy… czytaniu bloga o e-biznesie. No chyba że będzie coś na luzie, tak żeby nie wysilać przegrzanej po tygodniu ciężkiej pracy głowy.
Wymyśliłem więc że tego dnia będę dzielić się z Wami ciekawymi, fajnymi, czasem smutnymi a czasem śmiesznymi filmikami nakręconymi na potrzeby jakiejś marki, akcji czy innych kotów. Wybór produkcji jest całkowicie subiektywny. Można mnie zbesztać.


Google dla biznesu

Google to obecnie największy wirtualny ekosystem na świecie. Spółka zarabiająca pierdyliardy dolarów jest wszędzie. Codziennie korzystamy z wyszukiwarki sygnowanej tym logo, na przeglądarce Chrome oglądając filmy z YouTube w międzyczasie odbierając pocztę za pomocą Gmail’a. A jeśli to wszystko zechcemy jeszcze zrobić na smartfonie lub tablecie (np. jednym z modeli amerykańskiego giganta – Nexus) to najprawdopodobniej będzie on oparty o system Androida. Również ich własność. I tak o to, król doliny krzemowej ma pełny dostęp do wszystkiego co robimy w sieci. Co czytamy, klikamy i oglądamy. Kiedy, skąd, na czym. Sformułowanie „Wielki Brat patrzy” nabiera tym samym zupełnie nowego znaczenia.


Jak „wygrać” Internety?

Druga (zaraz po Google) najpopularniejsza wyszukiwarka na świecie, ponad miliard unikalnych użytkowników miesięcznie, którzy spędzają tam 6 miliardów godzin, dostępny w 56 krajach, w 61 językach, upload na poziomie 100h materiału na godzinę. YouTube czyli najpopularniejszy serwis wideo w Internecie. Każdy Internauta wie, że jeśli chce zobaczyć się jakiś filmik, teledysk czy choćby posłuchać jakiejkolwiek muzyki wystarczy wejść na YouTube i znaleźć dany materiał. Zresztą tak zasięg jak i potęgę portalu zna każdy. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że jest to również niezwykle przydatne narzędzie do promocji swojej marki jak i… zarabiania pieniędzy.